Ostatni Post

pojawił się równe 5 miesięcy temu... Od tamtego czasu tak wiele się zmieniło. Zacznijmy od tego że mamy już 2016 rok a pierwszy post napisałam tu  na początku 2011. Mam do tego miejsca tak ogromny sentyment że chyba nigdy nie będę w stanie go całkowicie usunąć. 
Ci którzy są zemną tu dłużej wiedzą że pojawiam się z zapałem i szybko znikam na jakiś czas.

                    Teraz ten czas spędziłam na biadoleniu, narzekaniu, płaczkach i dąsaniu się na cały świat. A przecież nie powinnam i nie mam do tego prawa bo są na świecie ludzie którym życie daje bardziej w kość. Początek tego roku stał się dla mnie nowym startem, trochę ciężkim ale nowym. Zaczynając od samego początku czuje się dobrze z tym że pokonuje wszystko powoli, małymi kroczkami, że robię wszystko co chce i jak chce. Egoistyczne podejście nie zawsze oznacza coś złego. 
Zaczęłam rozumieć tak banalne powiedzenia jak to że wszystkim nie jestem w stanie dogodzić,  że muszę cieszyć się mijającą chwilą bo żaden dzień się nie powtórzy  oraz że czas na pokochanie samej siebie. Bądź pewna siebie i tego co robisz a rób to co uważasz za słuszne. Ty, nie ktoś kto stoi akurat obok Ciebie czy osoby które cię znają. Bądź w 100% sobą. 

Zaczęłam szanować swój organizm i nie ładować w niego byle czego wraz z całą tablicą Mendelejewa. Nie są to jakieś drastyczne zmiany ale malutkie dzięki którym rano czuję się dużo lepiej. 

Do następnego 
Instagram ------------>
Snapchat justynaokienko 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

MakeUp Revolution - paletka Girl Panic

Kamuflaże z Catrice warte swojej ceny