Golden Retriever - RAZEM Z NAMI

Do napisania tego postu zbieram się już parę dni. Chciałam to zrobić dobrze bo sam pomysł przychodził mi do głowy dość często ale zawsze nasuwała się myśl aby jeszcze trochę poczekać, doczytać, zdobyć więcej doświadczenia.

Sens posta jest następujący.......obecnie panuje moda na buldogi francuskie ale wydaje mi się że to wszystko powoli zaczyna przechodzić na labradory i goldeny. Świetny post o wychowaniu, utrzymaniu i zajmowaniu się buldogami napisała fashionelka. Zrobił on na mnie ogromnie wrażenie i choć sama na początku wyboru nowego członka rodziny chciałam wybrać buldoga wiem, że na tamtą chwilę nie zdawałam sobie sprawy jak wymagająca jest to rasa. Zastrzegam że nie jestem z wykształcenia weterynarzem ale czystym fascynatą kynologicznym. Obecnie studnia kynologiczne są dostępne na jednej uczelni w naszym kraju i to dopiero od niedawna, jednak nie mam możliwości skorzystać z takiej okazji ze względu na odległość, nad czym ogromnie ubolewam. Interesują mnie zachowania psów,co i jak, dlaczego, choroby, wzorce ras oraz ich historie. Będąc bardzo skromna (sarkazm) powiem też że potrawie rozpoznać gdy pies nie czuje się komfortowo, czuje się zagrożony przez człowieka lub innego czworonoga, po prostu to rozpoznaję. I wydaje mi się że mam tam od małego brzdąca :)

Przechodząc do  sedna, od Wigilii 2014 roku zamieszkuje z nami Bary, samiec rasy Golden Retriever ( lub Barry w zależności czy polska wersja wam odpowiada ). Na świat przyszedł 22.10.2014 roku czyli do nas trafił w 9 tygodniu życia.Minimalna ilość czasu kiedy to szczenie powinno spędzić z matką i rodzeństwem to 8 tygodni. 

Bary przyjeżdżając do nas miał zrobione wszystkie 3 szczepienia, dostaliśmy metryczkę wystawioną przez ZKwP ( Związek Kynologiczny w Polsce ), kreso karty miotu i  ksera rodowodów matki i ojca. Bary ważył około 8 kg. Jeśli chodzi o ZKwP a inne organizacje to zdecydowałam że powstanie o tym osobny post, bo to temat woda.


Biorąc Barego zdecydowaliśmy się z moim K. na minimum 13 lat opieki nad tym cudownym stworzeniem. Po prawie roku czasu, nadal jesteśmy zdania że nie oddalibyśmy go za żadne skarby świata a tym samym nie porzucili bo np. pojawi się dziecko, przeprowadzimy się, znudzi nam się, czy nie będziemy mieli czasu na opiekę. Te przykłady są najczęściej podawane gdy na olx czy allegro pojawia się informacja o "oddaniu psa". Nigdy nie będę w stanie zrozumieć ludzi którzy decydują się na wzięcie psa a gdy ten kończy 5 miesięcy chcą go oddać bo " mają wyjazd służbowy". My staramy się zabierać psa ze sobą jeśli tylko to możliwe :) i nie jest to takie trudne, wystarczą chęci. Gdy w rodzinie pojawia sie dziecko to nie zostawia się go samego wybierając się na wakacje czy dłuższy wyjazd. Pies to taki przyjaciel który dobrze wychowany nie sprawia problemów. Większym problemem są ludzie -_- 

Hodowla
Gdy już zdecydowaliście się kupić psa, proszę aby hodowla z której będzie pochodził was pupil była sprawdzona. Chyba każda rasa ma swoich wielbicieli którzy zakładają fora czy grupy na fejsie, tam najłatwiej sprawdzić informację na temat danej hodowli.

Tu powinnam zaznaczyć że cena w tym przypadku ma znaczenie. Znam przypadki gdy psy kupione za 600-800zł umierały zaraz po przywiezieniu do domu lub w późniejszym okresie okazało się że są chore a na leczenie trzeba wydawać ok 1500 zł miesięcznie. Szczenie po dobrych rodzicach ma swoją cenę. I niech nie przekonują was argumenty że rodzice " nie mają rodowodu bo to pies domowy". Rodowód= pies który wygląda tak jak przedstawia rasa, pies który zachowuje ( tu ważny jest też wasz wkład ) się jak pies TEJ rasy a raczej ma do tego predyspozycje. Dobry hodowca przygotuje wasze szczenie na różne dźwięki, zachowania i zapachy. Rodowód wyrabiacie już wy, po zgłoszeniu się do najbliższej siedziby ZKwP, waszą podstawą do jego wyrobienia jest Metryczka, która potwierdza rodziców szczeniaka i zawiera wszelkie inne ważne informację.

Koszt utrzymania Goldena
Na pierwszy rzut idą rzeczy które kupujecie raz na zawsze lub na dłuższy czas:
obroża 20 zł
szelki 40 zł
smycz 40-50 zł
miski x2 30 zł
szczotka do sierści / furminator  25/150 zł
cążki do pazurków 20 zł
nożyczki do obcinania sierści 20 zł
maszynka do sierści ( niekoniecznie, nam wygodniej  nią obcinać sierść pod łapami ) 40 zł
zabawki 15-30 zł
legowisko 180 zł

wydatki  raz w miesiącu lub rzadziej
karma ( my zostaliśmy przy Royal Canin size ) ok. 180 zł
smakołyki 50 zł
kości na gryzienia 10 zł
wizyta u weterynarza ( zależnie od gabinetu np. szczepienia ok. 20 zł, wyjecie kleszcza 5 zł, za wizytę z chorym uchem, wliczając w to leki już 160 zł )

(koszty są cenami przybliżonymi nie pamiętam cen dokładnych do co 1 zł) 

Główną chorobą na którą zwraca sie uwagę u tej rasy jest dysplazja stawów biodrowych. Jest to choroba genetyczna więc powinniśmy zapytać hodowcę jak to wygląda u rodziców szczeniaka. Rozróżnia się następujące oznaczenia:
A- stawy biodrowe normalne
B- stawy biodrowe prawie normalne
C- dysplazja nieznaczna
D-dysplazja częściowa (ograniczona)
E-dysplazja ciężka  

Nas prześwietlenie czeka w 15 miesiącu życia. (czyli około stycznia)

U Goldenów często też pojawiają się alergie na różne składniki które możemy znaleźć w karmach to wiąże się z tym że karma którą sami wybraliśmy nie koniecznie będzie odpowiadała naszemu psu. Wybór karmy to indywidualna sprawa.

Nasz ostatnio złapała choroba ucha z którą mam nadzieję już się uporaliśmy :)



Zachowania / Wychowanie Goldenów

Psy tej rasy mają predyspozycje do bycia najlepszym członkiem rodziny :) Nie lubią samotności, uwielbiają się przytulać ( Bary ma teraz ok 40 kg wagi, ciut za dużo ). Po domu zawsze poruszają się za ludźmi tzn. ja do kuchni on do kuchni ja do pokoju on do pokoju. Są na prawdę niesamowite. Dobrze wychowane stają się dużymi chodzącymi pluszakami. Kochają niemiłosiernie i nie można się na nie długo złościć. Rozumieją jak nikt inny.

Tu chciałam zaznaczyć że wychowanie, nawet goldena, (bo istnieje błędne przekonanie że goldeny to psy rodzinne więc my już nic nie musimy robić, wystarczy że one są i same się wychowają -_-) wymaga cierpliwości, konsekwencji nie ulegania tym smutnym oczętom oraz czasu. Istnieje jeszcze coś takiego jak "bunt goldenów". Oznacza to że przychodzi czas kiedy to pies sprawdza ile może, na ile jest w stanie nagiąć reguły. To czas kiedy MY musimy uzbroić się w cierpliwość i nie ulegać.
Nie uważam że Barry jest wychowany  idealnie. Nadal nie możemy sobie poradzić z radością z jaką wita nowych ludzi. A przypominam że 40 kilo żywej wagi ma swoją siłę. Staramy się nad tym pracować.

Goldeny mimo swoich rozmiarów to także psy domowe. Niesamowitą radość sprawia im latanie po lesie czy po podwórku jednak zamknięcie w kojcu to dla nich za dużo. One potrzebują obecności,zapachu i ciepła ludzkiego serca. Zresztą jak już raz zakochacie się w tym misiach to będziecie chcieli dla nich jak najlepiej. A zimny kojec to nie jest miejsce dla nich.

Na tym koniec dzisiejszego postu :) Sądzę że niewiele osób dotrwało do końca ale jeśli kogoś to interesuje lub przymierza się to nowego członka rodziny na pewno te informacje mu się przydadzą. Nie udało mi się opisać wszystkiego, jest wiele kwestii które wymagają osobnego postu :) ale ten zdecydowanie już przekroczył limit.




Pozdrawiamy Justyna,  K. i Barry 



Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

MakeUp Revolution - paletka Girl Panic

Ostatni Post

Kamuflaże z Catrice warte swojej ceny