Oczytany październik

                    Myślałam o remoncie....... byłam w trakcie remontu.........skończyłam remont ( prawie, wczoraj jeszcze kupowałam drzwi ) jestem zadowolona. Pokój stał się miejscem relaksu i pomieszczeniem do którego lubię wracać. Międzyczasie pokochałam aplikacje z inspiracjami i castorame. Po roku skończyłam garderobę i wreszcie mogę się nią cieszyć.  
                    Blog całkowicie wyleciał mi z głowy ale nadszedł październik który ogłaszam miesiącem czytania. Zaczyna robić się chłodniej, ciepła herbata zaczyna smakować wyśmienicie a koc staje sie najlepszym przyjacielem. (oprócz mojego kochanego Barrego) Obiecałam sobie że będę czytać więcej i obecnie wciągnęło mnie to tak bardzo że brakuje mi czasu na wszystko inne..... trafiam na same dobre ksiażki które pochłaniają  mnie bez reszty. 

I na początek ksiażka którą przeczytałam jednym tchem z dwóch powodów
1. jej język jest banalny
2.wydaje się być napisana przez zwykłego ( bogatego ) Kowalskiego który nie koloryzuje rzeczywistości

Książkę polecam osobom które nie są pruderyjne ( świetnie odnajdą się tu niewyżyte fanki Greya ) 

Książka opowiada o codziennym życiu "Czarnego" pracującego w Warszawskiej korporacji. Przedstawia nam swój pogląd na kobiety, małżeństwo i codzienną rutynę w dość dosadny sposób i nie przebierając w słowach.  Dobra lekka książka która ma mniej niż 200 stron. Można poczytać w drodze z pracy czy przy gotowaniu obiadu. Dla mnie na plus :) nie zawiodłam się tym bardziej że miałam kupić własny egzemplarz ale okazało się że Anecior ma  i z chęcią mi pożyczy :)

W mojej ulubionej księgarni możecie ją kupić za niecałe 20 zł


Mój instagram nadal szaleje :)


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

MakeUp Revolution - paletka Girl Panic

Ostatni Post

Kamuflaże z Catrice warte swojej ceny