Barucha...

Sobota, relaks pełną parą trwa już od tygodnia. Czyli praca licencjacka nie ruszona, nic pożytecznego nie zrobione -_- co za lenistwo. Ale dziś postaram się zmusić do napisania czegokolwiek, chociażby planu działania ;)
Od grudnia a dokładnie od wigilii razem z moim K. jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami Golden Retrievera o imieniu Bary ;)  Właściciele  psów w tym miejscu na pewno zrozumieją moją radość. Od sierpnia zeszłego roku męczyłam mojego K. żebyśmy zastanowili się nad kupnem psa... koniec końców po przejściu przez masę stron internetowych,wiadomości od znajomych posiadających psy oraz ich doświadczenia stanęło na Goldenie. Bary jutro skończy 4 miesiące, waży 20 kg i chyba jest bardzo szczęśliwy bo często śpi brzuszkiem do góry ;)
Pies to pies nie można kierować się tym że "goldeny to takie łagodne psy rodzinne " krew mnie zalewa bo jedyną wytyczną tego jest to jak my go wychowamy.
I na wstępie powiem że wychowanie psa to czas+cierpliwość+zrozumienie. Mi układanie Barego sprawia straszną radość i chyba pogłębianie wiedzy o tej rasie stało się moim hobby. Czytanie książek o psiakach albo przeglądanie stron sklepów zoologicznych zajmuje mi baaaaardzo dużo czasu ;)
Także Bary będzie częstym gościem bloga. Obecnie po spacerze i wygłupach z miśkiem...zapadł w drzemkę.



Komentarze

  1. Śliczna mordka :)
    Ooo tak, od wychowania psa zależy bardzo dużo :) moja kumpela nie nauczyła swojego Goldena (jak był szczeniakiem), że można się przytulać do niego, a jak przytuliła się kiedy psisko było dorosłe, pies ugryzł ją w nos ;p Ja mam bernardyna, 80kg olbrzym z charakterkiem ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

MakeUp Revolution - paletka Girl Panic

Ostatni Post

Kamuflaże z Catrice warte swojej ceny