Biust to przekleństwo -_-



Irytacja ściska me serce gdy biorę do ręki przepiękną koszulę dżinsową w małe,drobne,białe kwiatuszki,wchodzę do przymierzalni zadowolona że wreeeszcie znalazłam coś co mi się podoba + mam 40% zniżki, no ba jestem w niebo wzięta. Zakładam i ??? w brzuchu leży idealnie,zapinam wyżej i nagle całą zajebistość psują cycki w których nie mogę się dopiąć -_-
Tak kochane już mi nie żal tych 2 cm które straciłam w biuście... nawet czekam aż spadnie jeszcze więcej!

Powoli zaczynam mieścić się w różne rzeczy typu spódniczki,sukienki ale nie wyglądam w nich tak jak powinnam. Mam masywne uda i szerokie biodra :D więc mój ideał do którego mogłabym dążyć to pięknie wysportowana Beyonce ;) tyle że do tego daleko ale przecież do lata właśnie jest daleko :D także muszę tylko wytrwać przy swoim ;)

Narazie cieszy mnie fakt że ćwiczę,ćwiczę i ćwiczę jestem w stanie zrobić coraz więcej ćwiczeń przy których wcześniej wysiadałam typu "deska" albo "deska na boki" . O dziwo nawet babskie pompki zaczęłam robić  chodź narazie wychodzą mi cienko :D

Powiem też że tzw. "pomarańczowej skórki" mam dużo mniej ;) co chyba cieszy mnie na równi z powolną utratą cm.


Obecnie przedemną ciężki miesiąc bo święta  to czas kiedy duuupa rośnie i chodźby to wszystko miało iść w cycki to też tego nie chce!!!! hahahah

 PS. na ok. 11 wysłanych CV odezwała się jedna firma ale po krótkiej rozmowie okazało się że "nie otwierają obecnie nic w okolicy",pytam po jaką cholerę dali ogłoszenie?? -_-

Komentarze

  1. Dawno mnie tu nie było;) i trochę się zaczytałem w te Twoje posty... gratuluje wytrwałości w ćwiczeniach i w prowadzeniu bloga, oby tak dalej;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

MakeUp Revolution - paletka Girl Panic

Ostatni Post

Kamuflaże z Catrice warte swojej ceny