opalanko- spalanko ;)

Hej wam ;) Post miał być wczoraj ale nie najlepiej się czułam po całym dniu na słońcu,przesadziłam o czym sama dobrze wiem ale straciłam poczucie czasu,leżałam,czytałam, od czasu do czasu smarowanko przyspieszaczem i oto mam spalone dupsko hahahaha. Dziś czuję się już lepiej i zaczynam brązowieć ;)


Ostatnio ominęło mnie spotkanie blogerek przez egzamin na uczelni a szkoda bo miałam dla dziewczyn własnoręczne upominki ;) jednak kochana Zu przyjechała do mnie z relacją i z upominkami za co baaardzo jej dziękuję ;*
Wczoraj zrobiłam małe zakupki czyli  stały już w moim asortymencie BRATEK ;) czyli jedyna rzecz która pomaga mi na niedoskonałości i na cerę oraz na wypróbowanie BETA-KAROTEN (opinie różne jednak w moim przypadku "bladziocha" mam odczucie że pomoże cokolwiek ;) )
+ przyspieszacz opalania z soraya
+ osławiony już balsam brązujący z Ziaji ;)



Trzymajcie się cieplutko ;*

Komentarze

  1. ojj uwielbiam sie opalac haha;D

    Zapraszam do mnie
    wiolka-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Super,pozdrowienia dla Zu :)
    Ja chwilowo jestem na etapie zmiany mego bloga,ale niebawem wracam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ostatni Post

MakeUp Revolution - paletka Girl Panic

Kamuflaże z Catrice warte swojej ceny