Maska do włosów Kallos

                       Jestem strasznie tradycyjna więc na prawdę Kocham Święta ;) uwielbiam spędzać z czas z rodziną siedzieć przy jednym stole i wspominam ten czas gdy na Wigilię 7 lat temu zjeżdżało się 20 osób. Każdy miał swoje miejsce ale my jako dzieciaki i tak długo na nim nie wysiedzieliśmy bo powodem naszego zainteresowania były cukierki na choince ;)
                Jestem w tak dobrym nastroju że wieczorami to aż mnie roznosi.  Więc korzystając z okazji (bo ostatnio rzadko coś dodaje ) składam wszystkim znajomym i nieznajomym oraz przyjaciołom i tym z którymi mam nie najlepszy kontakt Wszystkiego Najlepszego, Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku :* :* Życzę aby spełniły się wszystkie wasze marzenia i byście  zawsze mieli przy sobie osoby na które możecie liczyć ;)


+ ostatnio miałam przesympatyczne spotkanie z przyjaciółmi  z LO ;)







A teraz wreszcie tematycznie :
Maska do włosów Kallos Latte
Ogólnie: jest to maska do  włosów farbowanych,zniszczonych,wysuszonych...ja ostatnio postanowiłam swoje poprawić więc używam maski,przerzuciłam się na szampon aloesowy.

Cena: za 275  zapłaciłam 12,70zł
Kolor: biały
Zapach: słodki ;) coś jak budyń
Stosowanie: tu jest coś ciekawego. Na opakowaniu była naklejka z polską instrukcją i ogólnikami.... Napisali cytuje "....pozostawić na chwilę.." ( a ile ta chwila ma trwać?? O_O ) po czym nie dając zrobić z siebie debila zdarłam naklejkę i po angielsku przeczytałam że maskę trzyma się 10 minut. 




Czy Działa?? :
Włosy miałam suche ale musiałam je myć codziennie bo zaraz robiły się oklapłe. Po stosowaniu maski  wyjadę się ich więcej,są miłe w dotyku i puszyste ( pozytywnie ;) ) łatwiej je rozczesać i co jeszcze lepsze zapach utrzymuję sie bardzo długo na włosach ;) a jest na prawdę cudowny. Używam jej na początku co 2-3 dni...Już po 5 użyciach stwierdzam że działa wyśmienicie i jak dla mnie jest konkurencją dla WAX-a. Zobaczymy czy działa jeszcze na porost włosów i jeśli tak to będzie idealna.

:)

Buziaki kochani:*
Następnie będzie o kremie nawilżającym do twarzy z firmy nivea ;) 

Komentarze

  1. takie spotkania są najlepsze <3

    zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam vanille z kallos i za takie samo opakowanie zapłaciłam 6,50zł ;) a co do działania... niby po umyciu były ładne, ale na drugi dzień się puszyły, niby ładnie pachniały, ale miałam wrażenie, że u nasady przyklejają się do czaszki ;p no a końcówki jak piórka... używam 2 razy w tygodniu, dam jej szansę. Fajne jest to, że ma krótki skład i to dobry skład. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię tą maskę chyba tak samo jak Waxa mlecznego:)

    OdpowiedzUsuń
  4. mogłaś sobie darowac zdjecie z ogorkiem ;d.

    maja

    OdpowiedzUsuń
  5. haha a o kremie bedzie dedykacja dla mnie ? ;D pozdrowienia od Fasolki ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. dużo dobrego słyszałam o tej masce

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ostatni Post

MakeUp Revolution - paletka Girl Panic

Kamuflaże z Catrice warte swojej ceny