Jednak mnie dosięgła...

Jestem chora znów znaczy,może nie dosłownie bo ostatnio nie było tak źle i do końca mnie nie rozłożyło aleee myślałam że mam ją  (chorobę) za sobą na parę tygodni. W sumie to troszkę żałuję że nie byłam systematyczna z Vita-minerem bo po wzięciu jednaj "blaszki" po prostu odstawiłam go na drugi plan. Ratuję sie polopiryną  i herbatą z cytryną.

źródło google


 Jakby tego było mało to przy robieniu obiadu zaliczyłam kolejne poparzenie w tym roku -_-'', tym razem padło na nadgarstek, widocznie żadna ze mnie kucharka.

Mam dla was parę nowości w sensie recenzji kosmetycznych ale to w najbliższym czasie. Jutro muszę zasiadać do nauki bo piątek się zbliża.W środę jedziemy znów 450 km więc nie będę miała na to czasu a zależy mi na tym żeby się dobrze przygotować na ten weekend ;) dziś spędziłam dzień z K. na zakupach ( ach jakiego mam teraz eleganckiego faceta <cwaniak> ) hahah ;) Ja zakupiłam prześliczne czółenka w kolorze koralowym? (jakiś odcień w ten deseń ;) )

Trzymajcie się Dziewczyny ;*
naturalnie ;)



Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

MakeUp Revolution - paletka Girl Panic

Ostatni Post

Kamuflaże z Catrice warte swojej ceny