Tusz do rzęs marki HEAN

Tusz to jest chyba jedyny kosmetyki bez którego nie mogę się obejść...są dni bez podkładu,bez pudru bez cieni bez tych wszystkich upiększaczy ale tusz jest zawsze ;)
 Na początku nie przekonałam się do niego a to dlatego że mój wcześniejszy tusz ( chyba z Bell) miał inną szczoteczkę. Jednak po przyzwyczajeniu się jestem jak najbardziej na plus a dlaczego??

Ano ;) te wspaniałe krótkie sylikonowe "włoski" świetnie radzą sobie z rzęsami ( posiadam dość gęste i długie więc ciężko jest ich nie posklejać) rozdziela każdą z osobna a efekt który chcemy uzyskać możemy sobie dawkować. A to znaczy że za pomocą tego tuszu uzyskamy i efekt  pięknie naturalnych rzęs za pierwszym pociągnięciem ale i mocno wytuszowane  rzęski. 
 Jestem na tak,tylko znów problemem jest dostępność ;( bo z tego co wiem to tylko droga internetowa wchodzi w grę.....a szkoda ;(




Komentarze

  1. jak dla mnie to taki średniaczek... u mnie skleja rzęsy :(

    OdpowiedzUsuń
  2. ja go dostałam ostatnio w gratisie, ale na razie w ogole mnie nie zainteresował i nawet go nie otworzylam na razie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba w gre, nie w droge

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja go jeszcze nie testowałam, ale fajnie, że u Ciebie się sprawdził;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że ma słabą dostępność.

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie szczoteczki bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. JA od jutra zaczynam ją testować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze wytuszowane rzęsy to podstawa mojego makijażu : ) Tak jak Ty mogę obejść się bez podkładu - kiedyś nawet tego nie potrafiłam , ale tusz musi być :D

    OdpowiedzUsuń
  9. dla mnie ten tusz jest ok, bez zachwytów. u mnie przy zmywaniu dziwnie się kruszy, pierwszy raz tak mam w tuszu...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

MakeUp Revolution - paletka Girl Panic

Ostatni Post

Kamuflaże z Catrice warte swojej ceny