Złość najlepszą motywacją

Mogłabym napisać mnóstwo przekleństw w tej chwili ale sie powstrzymam. Wszystko we mnie buzuje i aż kipi. Jestem tak cholernie zła na samą siebie że to przekracza wszelkie dotychczasowe granice. Otóż przytyłam,tak to prawda,najzwyczajniej w świecie gdy człowiek przestaje chodzić do szkoły nastaje taki błogi okres nic nie robienia i sie tyje.Ale jakby tego było mało zaczęły mi pękać naczynka na udach...nosz ku@#$%%wa,szlag mnie trafia bo myślałam że dotyka to wszystkich tylko nie mnie.Są to co prawda dopiero początki ale mnie to już dobiła dlatego już dziś poświęciłam 10 minut na ćwiczenia + wliczam 30 minut spaceru z psem. I to mnie od dziś motywuje żeby się za siebie zabrać bo idzie zima i może być coraz gorzej bleeeeeeee
+ znacie jakieś sposoby na to cholerstwo?? Już wyszukałam coś o rutinoskorbinie, czy o tabletkach Venestat....pomocy!!

Na pocieszenie humoru : (chyba mojego)
PS. no bravo nowy interfejs już się wali i nie da sie dodać posta fuck!!!!!! ustawiam na jutro rano.

Komentarze

  1. Niestety nie wiem jak mogę Ci pomóc. Może zapytaj w aptece.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny blog :))

    http://www.lastmorning.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny blog :))

    http://www.lastmorning.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ostatni Post

MakeUp Revolution - paletka Girl Panic

Kamuflaże z Catrice warte swojej ceny