Ulubiony samoopalacz ;)

Dla mnie już jest Jesień....dziś cały dzień plucha za oknem ale dzień miło spędzony z moim K. na wygłupianiu się ;) mało tego moja modelinowa mania cieszy mnie jak małe dziecko hahah + przypominam o podawaniu adresów zamieszkania do mnie na e-mail w celu wysłania wam pocztówki i małych upominków ;)

I co z tego że powoli przychodzi czas na "zakrywanie ciała" mój ulubiony samoopalacz najchętniej stosowała bym cały rok ;) Jest świetny na wieksze wyjścia czyli nakładasz go przez trzy kolejne dni poprzedzające wyjście i już masz gotową opaleniznę bez zacieków,brudnej pościeli czy bielizny.Mowa o balsamie brązująco- ujędrniającym z LIRENE :) Opala stopniowo dzięki czemu sami możemy zdecydowac czy nakładac go jeszcze raz czy nie + ujędrnienie... hmm w takie rzeczy nie wierzyłam ale skóra może nie jest ujędrniona co napięta i to dość dobrze widać,jak dla mnie na plus.... i fajnie nawilża więc szczerze polecam....ja co prawda nakładam go rękawicą bo mi wygodnie ale rękami też można....powoli stopniowo,do wchłonięcia a nie zostawi żadnych zacieków :)
+ kiedyś prowadziłam dziennik który pomagał mi wylewać swoje żale na ten oślizgły świat ;) od dziś prowadzę dziennik który pomaga mi wylewać mój optymizm na ten dorosły świat :) trzymajcie sie CIEPŁO :**

Komentarze

  1. mogę wyglądać sympatycznie, a tak na prawdę jestem wredna małpa! xD nie no żartuję, chyba nie jestem :P w końcu każdy miłośnik kotów jest fajny! :) tak więc razem z moją Moniką pozdrawiamy Ciebie i Tosię :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Tośką bardzo dziękujemy i również pozdrawiamy ;*
      PS. miłośnicy kotów są wspaniali ;)

      Usuń
  2. Też go lubię, aczkolwiek na mnie nie działa chyba ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam go i bardzo lubię, używam na nogi, bo zawsze mam problem z ich równomiernym opaleniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba muszę go kupić skoro taki dobry a potrzebuję opalenia :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam swój ulubiony z perfecty choć nad tym też myślałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja posiadam z Kolastyny i stosuję go cały rok. Ale może wypadało by coś zmienić i przerzucić się na ten twój. Zachęcił mnie. Pachnie ładnie, albo chociaż znośnie? Bo z doświadczenia wiem, że takie specyfiki nie zachwycają zapachem ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo właśnie,zapomniałam napisać o zapachu,dobrze że zapytałaś ;) zapach jest kawowy...znośny ( ja używam balsamu na noc po kąpieli a rano też biorę prysznic więc nie przeszkadza mi) ale nie jest też super zachwycający...przed kupnem radzę sobie powąchać albo rozmasować trochę na rączce i sprawdzić bo nie każdemu może podejść ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ohh i can only image how good this bath soap must smell xoxo
    would you like to follow each other?
    A
    xx
    http://epiquemoi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. swietny jest ten balsam,tez go uzywalam:) zapraszam do siebue:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć. Chciałabym Cię zaprosić do konkursu,który jest u mnie na blogu - możesz wygrać pierścionek fly wings - http://www.malgorzata-m.blogspot.com/2012/08/konkurs-z-la-bellepl.html .
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie też pogoda nie za ciekawa :c miałam ten balsam, jest super:) zapraszam:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jestem na nie jeśli chodzi o samoopalacze itp

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie lubię samoopalaczy ponieważ mam jasną karnacje i kolor który pozostaje na mojej skórze to pomarańczowy niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie używałam samoopalaczy, ale kolo tego kosmetyku kiedyś się kręciłam. Niestety nie trafił do mojego koszyka ale to się musi zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ale jakoś nie używam..:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam wersję dla ciemnej karnacji :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

MakeUp Revolution - paletka Girl Panic

Ostatni Post

Kamuflaże z Catrice warte swojej ceny