Zmiany,prostsze oraz cieższe

Przyszedł moment kiedy należy wsiąść się w garść pomyśleć o przyszłości i usamodzielnić się. Przez ostatnie dni tak bardzo zadręczałam się myślami o wyborze studiów i o tym co będzie dalej  że gdyby nie moi rodzice to całkiem bym zwariowała. Mam cel do którego będę dążyć z całych sił.Studia są tylko dodatkiem dzięki któremu będę się rozwijać ale to już tylko dla  przyjemności własnego umysłu. Cieszę się że mam możliwość studiowania tego co chce a nie tego co muszę.(chociaż nie mam na myśli tego że wszędzie wokół mnie są wspaniałe uczelnie z ogromnym wyborem,wręcz przeciwnie) Zmiany nie zaszły tylko w moim otoczeniu ale także zrozumiałam że muszę być sobą...po tylu lata wreszcie zrozumiałam na czym tak na prawdę polega pozostanie przy swoich wartościach,swoich celach, aby nie poddawać sie presji tłumu.Przez tak długi czas to robiłam. Dlatego zaczęłam od tak głupiej i banalnej rzeczy jak oczyszczanie szafy.Zawsze kochałam styl ekscentryczny,second handy i odmienność w ubieraniu się ale pozwalałam sobie na coś takiego tylko w domowym zaciszu,byłam tak przejęta jak zareaguje otoczenie że wyrażanie samej siebie wychodziło zemnie w 1/100000000.Ale koniec z tym.Wracam jako nowa osoba z nowym zapasem energii zupełnie jak rok temu gdy wszystko mi wychodziło. Czytam swój kochany "sekret",cieszę się nadchodzącym wyjazdem,planuje zakupy,mam dla kochanych blogerek kartki naładowane pozytywną energią które muszę jeszcze tylko zaadresować.Czego mogę chcieć więcej?? Jest jeszcze parę marzeń do spełnienia ale małymi kroczkami.
Mamy mnóstwo planów z K. tak pozytywnych i poważnych że sama nie mogę w to uwierzyć ale jeśli tylko nam się uda to będziemy baaaardzo szczęśliwi. Trzymajcie za mnie kciuki.Do napisania tego zbierałam sie dwa dni,chciałam to z siebie wylać ale w taki sposób żeby przekazać wam moją pozytywną energię oraz żebyście cokolwiek zrozumieli ;)
 I  LOVE THESE CHANGES 


Komentarze

  1. trzymam za Ciebie kciuki! na pewno wszystko się pięknie ułoży i wszystko się uda :) a ja dopiero teraz do komputera usiadłam, już podaję maila:
    ewa.wlaszczuk@gmail.com
    przepraszam za opóźnienia, ale remont, przeprowadzka, pakowanie, wypakowywanie :| no, to idę spać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę Ci duuużo szczęścia w życiu, trzymam za Ciebie kciuki. : )
    Pozdrawiam, wpadaj do mnie! : *

    OdpowiedzUsuń
  3. na swój pierwszy kierunek studiów poszłam przypadku i właśnie go kończę i niedługo będę się bronić, w tym samym czasie uczyłam się w szkole policealnej i właśnie pisałam dyplom Technika Usług Kosmetycznych
    w życiu wybory nie zawsze są przemyślaną decyzją, a kwestią ułożenia się zamierzeń, bo nie wszystko idzie zgodnie z planem
    nie ma się czego bać - obawiać tak, ale nie bać ;) bo zawsze jest alternatywa.
    studia zaczynałam będąc jeszcze w szpitalu i biorąc jednodniowe przepustki... nie poszłam na wymarzony kierunek, bo nawet takiego nie miałam, ale miałam pewne określone swoje możliwości. Poszłam na Politechnikę i nie żałuję. Chociażby już tęsknie za ludźmi i atmosferą. Za piwem za blaszakiem i za kawą w bufecie. Za nimi. Zwyczajnie i ot tak.
    Próbuj.
    Życzę Ci odwagi i powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. życzę powodzenia i dużo sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

MakeUp Revolution - paletka Girl Panic

Ostatni Post

Kamuflaże z Catrice warte swojej ceny