Marzenia




Każdy je ma,mniejsze czy większe,nie ma to w tym przypadku żadnego znaczenia. Dobrze jest je mieć,są punktem zaczepienia w życiu,podtrzymują nas na duchu bo zawierają tyle nadziei  dzięki naszej wyobraźni.Wspólne marzenia przynoszą jeszcze więcej radości,to, że z kimś dzielicie się własnymi myślami,że ktoś potrafi was zrozumieć może przynieść ogromne szczęście.Nie sądzę jednak aby dziś żyło dużo ludzi którzy tak naprawdę w to wierzą,którzy nie są przytłoczeni rzeczywistością i ciągłymi porażkami. Oczywiście nie ma jeszcze tak że wszystko przychodzi samo bez żadnego wysiłku ale czy "coś" nie cieszy bardziej gdy na to zapracujemy?? gdy czasami poczekamy na to dłużej...myślę że warto.Warto robić coś małymi kroczkami iść powoli ale do przodu,porażkę przyjmować "na klatę" i nie dać sie. Iść z podniesioną głową.Nie mam pojęcia skąd tyle optymizmu u mnie ostatnio. Mam swoje marzenia,ostatnio nawet bardzo duże i niektórzy mogą śmiało powiedzieć że "głupio w nie wierze"ale tak,wierze,mam szczerą nadzieję że mi sie uda,że poukładam wszystko tak jak będę chciała.Nie wierze natomiast w to że przyjdzie mi to łatwo,aż takim szczęśliwcem nie jestem.Będzie cholernie dużo przeszkód. Uwielbiam siedzieć przy herbacie i planować niedaleką przyszłość,powtarzać że będzie dobrze i że damy radę,jedni uznają to za idiotyzm inni za romantyzm,może jest to coś wybuchowego,coś tak pomieszanego że nie da sie tego rozróżnić. Jestem dumna z tego co osiągnęłam do tej pory,miałam sytuacje w których wiele zaprzepaściłam ale uważam że względem kształcenia samej siebie jest wszystko do nadrobienia a duchowo upadki są potrzebne ;)

Słuchanie spokojnej muzyki tak cudownie mnie wycisza że mogłabym pisać i pisać....

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ostatni Post

MakeUp Revolution - paletka Girl Panic

Kamuflaże z Catrice warte swojej ceny