To jest tak że zaczynam jechać na oparach....że jednak myliłam się mówiąc że starczy mi sił na cały tydzień.... ładuje akumulatory tylko wtedy gdy jestem z Nim. Mogę spokojnie wtulić się w  Niego i spokojnie zasnąć,wiedząc o tym że się mną zajmie i okryje kocem abym nie zmarzła.Dziękuje Bogu że to już piątek,że Ty masz wolny dzień i spędzimy go tak samo jak tydzień temu.
Maturzyści powoli budzą się z błogiego stanu jakim są wszechobecne imprezy,wyjścia,spotkania oraz wszystko inne tylko nie nauka i biorą się w garść (chociaż wiem że znajdą się i tacy co obudzą się tydzień przed maturą)
Siedzę i nie mam na nic ochoty,nie no,może jedyne co bym chciała to siąść spokojnie,poczytać biologie i zasnąć z nadzieją że jutro się wyśpię ale od dwóch dni mam tak straszny niepokój w sobie że przeraża mnie sama myśl nocnej ciszy (chore)

Komentarze

  1. ja go po raz pierwszy niedawno oglądała i powiem Ci, że od razu go pokochałam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ostatni Post

MakeUp Revolution - paletka Girl Panic

Kamuflaże z Catrice warte swojej ceny