Nawet nie wiecie ile taki kociak może przynieść radości i szczęścia :) Rano budzi mnie kładąc pyszczek na moim policzku,całymi dniami lata po pokoju i jest aktywny gdzieś do 11 w nocy.
Co do mojego przeklętego choróbska to myślałam że mi juz przejdzie ale wlecze sie to za mną strasznie aczkolwiek jutro dzielnie idę do szkoły,zobaczę co się będzie działo,mimo że zwolnienie mam do końca tygodnia.
 Obecnie na czwartek planujemy z mym :* Ck,małe zakupy i czas który możemy spędzić razem na chodzeniu przez parę godzin,oglądaniu butów i rzeczy tym podobnym jest bezcenny :) Chce sobie kupić mega gruby i mega wielki szalik aby moje gardło wreszcie miało prawdziwą osłonę przed wiatrem,śniegiem i deszczem. Z racji że jutro jest dzień luźny a oświadczono nam ostatnio (osobom zdającym biologię) że resztę książki musimy przerobić sami tak więc z bolącym gardłem i Tośką która cały czas  skacze mi na klawiaturę i podgryza laptopa zabieram się za biologię oraz oglądanie Chirurgów :)) Miłej niedzieli :))
 
 Na tygoniu muszę nadrobić stracony weekend z AA :) :**

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

MakeUp Revolution - paletka Girl Panic

Ostatni Post

Kamuflaże z Catrice warte swojej ceny