Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2011

Sukienka Studniówkowa part 1

Obraz
Hej.  Właśnie po raz kolejny rozglądałam się za  sukienkami :P ale nie wiem jak to jest że masz mniej więcej określone w myślach jak to ma wyglądać ale nie znalazłam jeszcze odpowiedniej w internecie. Rozmawiałam z Mamuśką i obiecała mi wypad na zwiady,co gdzie i jak. Jak na razie mam trzy miejsca które chce sprawdzić: galeria Ostrowiec,galeria Kielce i pobliskie sklepy...w planach była jeszcze Częstochowa ale chyba nie zdążę... tym bardziej że i tak jeszcze czekam na odebranie dokumentów prawa jazdy :)   Macie może jakieś własne propozycje?? Na początku  miała być zielona ze złotymi dodatkami...teraz jest taki natłok że już nic nie wiem... no może prócz tego że ma być elegancka,skromna...ale z takim elementem drobnym ale wpadającym w  oczy np. Cyrkonie :)   Tu mam taki mały zarys...   bez tak ogromnego rozcięcia ;)
 bez skreślonych...  Pierwsza od lewej ma sliczną górę Druga ładne plecy  Czwarta ładnie ściągnięty matwriał  Czwarta na dole od lewej też piękna..  I jak tu sie zdecydować???  i …

Last song...

Obraz
Patrzeć na ludzką bezradność na pustkę i otaczającą go ciemność na to jak traci się ten blask który ma nigdy nie zniknąć na to że można coś takiego przeżyć na to jak bardzo trzeba się trzymać momentu gdzie się jest obecnie aby sie nie stoczyć w otchłań...Patrzeć to nigdy nie znaczy czuć...

W tym roku Wigilia będzie u nas więc mama powierzyła mi zajęcie sie prezentami dla rodziny :) już dziś zaczęłam poszukiwania...
 na dziś tyle... do jutra :**
 Kisses
Obraz
Swoje ostatki świętowałam w piątek ze znajomymi. Za to wczorajszy dzień potraktowałam spokojnie, brak jakiegokolwiek nastroju sprawił że trochę pooglądałam Tv i po 21 byłam już w łóżku. Przy okazji dziękuje Ci :* za to że znosisz moje humory,to że czasem nie tańczę do rytmu a czasem to że siedzimy w ciszy tuląc się do siebie.
 Ostatnimi czasy mam dużo szczęścia,jeśli za parę miesięcy dostanę się jeszcze do wymarzonej szkoły okaże się że urodziłam się pod szczęśliwą gwiazdą. Zdałam prawo jazdy,próbne matury poszły dobrze chociaż nie najlepiej,ale zdane,teraz trzeba się tylko piąć w górę. "sekret" połowa drogi do szczęścia.
I co najważniejsze będziemy mieli w rodzinie pierwszego potomka :) I będę najszczęśliwszą Ciocią na świecie...
 Obecnie:
 -zasiadam do nauki
 -postanowiłam przesiedzieć w dresach cały dzień

Kisses :**


PS. Kto jest utalentowany tak że mógłby mi wykonać jakiś nagłówek na bloga??? :)
Obraz
Chodzenie o późnej porze spać chyba mi nie służy,tym bardziej że kiepsko się czuje. Dzień dziś rodzinny... urodziny mojego Tatusia.Wszystkiego najlepszego Tatku :**
 Wczoraj do późna siedziałam nad biologią i jestem z siebie dumna..
 Idę do WOK-u bye bye
 W najbliższych notkach ukażą sie kosmetyki i to jak je przechowuje... :)
 Kisses :**
Obraz
Zdjęcie stare ale nie miałam czasu dziś porobić czegoś mimo że obiecałam. Planowałam zrobić wam małe zestawienie moich kosmetyków i pokazac wam jak je przechowuje ale niestety światło sie juz nie nadaje i znów przekładam to na jutro.  Jak na razie korzystam z wolnych chwil.  Zaraz jakiś dobry filmek i biologia,którą ostatnimi czasy kocham :)
 Nawiasem Mamcia kupiła mi tusz  z Avonu,bardzo sympatycznie sie zapowiada a tym bardziej że mój obecny jest już na wykończeniu ( śmiesznie to zabrzmi bo jestem w oriflame,ale zamawiała go juz dawno  :) )  Dziękuje Mam Love you :* :*
Do jutra dziubasy :* :* Kisses

Łyk łyk łyk end :)

Obraz
Jutro porobię jakieś zdjęcia :) obiecuje.
 Piątek,nareszcie będę mogła się wyspać och marzyłam o tym od 4 dni. Próbne matury mogą wydawać się banalne ale siedzenie na zimnej hali i błaganie swojego mózgu żeby wytrzymał jeszcze 15 minut i się nie przycinał już nie jest takie bajkowe.

 Samoopalacz part 2 in my life. Cóż z tego że nadchodzi zima i nie pokazuje się ciała tak jak w lecie. Zrażałam się do samoopalaczy często ale jak wiecie mam swojego faworyta z Lirene :)  więc używam jego od 3 dni i moje nogi już są o wiele bardziej znośne :)  + mam jeszcze jakiś w spraju więc jego też wykańczam :)

WAX..... kupiłam nowe opakowanie jeszcze w wakacje i użyłam może ze dwa razy. Moje włosy są może nie w najgorszym stanie ale kiepsko z nimi więc dziś nakładam odżywkę i będę wytrwale w niej siedzieć i ją ogrzewać suszarką aż mi ręka odpadnie :)

 kisses for all :**

:**

Obraz
Po próbnych z matmy i angielskiego, jutro już na lajcie idę na polski :) Jestem zadowolona,uśmiechnięta i aż mnie ten stan przeraża haha. Dobra chciałam teraz wam pokazać a raczej zapytać o opinie. Pamiętacie mój podkład z Paese?? otóż postanowiłam kupić coś na próbę coś nowego z nadzieją że lepszego. W ręce w padł mi podkład z Soraya,chciałam coś małego na wypróbowanie i oto:  +do tego była mała próbka bazy sylikonowej. Z tej bazy jestem zadowolona,chociaż dziwne uczucie jest gdy nakładasz ją na twarz. Kierując się tym że mam jasną cerę oczywiście wzięłam za jasny odcień (co dziwne zawsze tak robię) rzadko kiedy zdarza mi się kupić na prawdę to co mi odpowiada ( z Paese miałam już wypróbowane więc było ok. ;)   "wygładza i nawilża,kryje niedoskonałości" wygładza owszem,nawilża,chyba jeszcze nigdy nie spotkałam się z podkładem który by tak nawilżał  ale to ma akurat na plus. Co do krycia,jakiego takiego nie potrzebuje,chciałam tylko wyrównać koloryt,ale dla osób które np. chcą…
Obraz
Brak zdjęć nadal więc kiepskie z kamerki ;)

 "...Kiedy byłyśmy mały dziewczynkami, wierzyłyśmy w bajki, fantazjowałyśmy, jakie będzie nasze życie. Biała suknia, królewicz, który zabierze nas do zamku na szczycie góry. Wieczorem w łóżku zamykałyśmy oczy i wierzyłyśmy gorąco w to, że marzenie się spełni. Święty Mikołaj, Wróżka i Królewicz byli tak blisko, że czuło się ich smak. Ale człowiek dorasta. Któregoś dnia otwieracie oczy i bajka pryska. Zwracamy się do ludzi i rzeczy, którym ufamy. Sęk w tym, że trudno całkowicie uwolnić się od tej bajki, bo prawie każdy chowa w sobie ten promyk nadziei i wiary, że pewnego dnia otworzy oczy i marzenie się ziści.
Wiara to dziwna rzecz. Pojawia się, kiedy tego nie oczekujemy. Po prostu któregoś dnia odkrywacie, że bajka może być trochę inna niż sobie wymyślaliście. Zamek, cóż, może nie być zamkiem. I nieważne, czy będzie się żyło „długo i szczęśliwie”, ważne, że się jest „szczęśliwym” teraz. Raz na jakiś czas, ludzie nas zaskakują …

spokojny weekend ;)

Obraz
Uwielbiam spokojne weekendy :) Kocham ten stan gdy mogę przesiedzieć w moich czterech ścianach ,oddychnąć i upajać się tym że mogę spać ile tylko chce :) Powinnam powtarzać do próbnych matur ale ciągnie mnie tylko do biologii i angielskiego nic na to nie poradzę. Chociaż z tym spaniem to bywa różnie bo o 6 rano jak w zegarku jestem budzona przez Tośkę żeby sie bawić. Właśnie skończyłam brać antybiotyk więc zobaczymy jak tam mój układ odpornościowy sie miewa :)  + mam straszną ochotę poeksperymentować z ciuchami  +pocykania zdjęć + chce wreszcie nie być tak leniwa ;) +chciałabym zmienić coś w pokoju...
A tu macie troszkę moich inspiracji z LOVEit











Obraz
Grey's Anatomy mi sie skończyło... nie mam co oglądać jakieś propozycje??Jak to dobrze że dziś miałam luźny dzień,odpoczęłam,chwila relaksu dla siebie. Postanowiłam troszke porozmyślać przy herbatce. Wiecie jak to jest mieć wszystko? Mam wszystko,szczęście podróżujące wokół mnie jest nieustające,nie przeraża mnie to,nie ma czasu mnie to przerażać.Nie zastanawiam się nad tym kiedy to wszystko spadnie na ziemie z hukiem.Kiedy to wszystko rozbije się a ja znów będę w rozsypce. Nie wracam do ludzi którzy mnie skrzywdzili,buduje coś nowego,odcinając się od reszty. Może to egoistyczne że buduje swój świat i "stawiam napis" GRANICA,dalej nie wejdziesz. Egoizm to w pewnym sensie samowystarczalność ale czy istnieje "egoizm przestrzenny"?? ;) albo inaczej....czy własne granice są złe?? czy warto je mieć?? Może przekraczanie ich daje nam dużo frajdy? może ta adrenalina która przy tym jest nas buduje?


Tosia budzi mnie kładąc pyszczek na moim policzku...nawet o 4 rano ;)���…
Obraz
Zaczynam kochać ten świat....no to lecimy  do przodu (pomijając moją chorobę) parę najbliższych dni zapowiada sie na prawdę dobrze. Wyciągam mój "sekret" z półkii ciesze sie tym co mam bo wiem że osiągnę jeszcze więcej. 
+cholernie chce doszlifować mój język angielski. Pewnie że dogadać sie dogadam "Kali pić,Kali mówić" problemy mam z gramatyką  bleh. Wiecie co mnie przeraża?? że wszyscy trąbią że szykują sie do matury a ja nie robię w tym kierunku nic. Jeszcze ani jednego testu nie rozwiązałam a w tym momencie leżą przede mną na stoliku 3 gruuuube książki w tym dwie WŁAŚNIE do angielskiego!! no dajcie spokój....weź Justyna zrób coś z tym!!!Wszystko z własnego lenistwa bo nie ma w tym nic trudnego.
Obraz
Nawet nie wiecie ile taki kociak może przynieść radości i szczęścia :) Rano budzi mnie kładąc pyszczek na moim policzku,całymi dniami lata po pokoju i jest aktywny gdzieś do 11 w nocy.
Co do mojego przeklętego choróbska to myślałam że mi juz przejdzie ale wlecze sie to za mną strasznie aczkolwiek jutro dzielnie idę do szkoły,zobaczę co się będzie działo,mimo że zwolnienie mam do końca tygodnia.
 Obecnie na czwartek planujemy z mym :* Ck,małe zakupy i czas który możemy spędzić razem na chodzeniu przez parę godzin,oglądaniu butów i rzeczy tym podobnym jest bezcenny :) Chce sobie kupić mega gruby i mega wielki szalik aby moje gardło wreszcie miało prawdziwą osłonę przed wiatrem,śniegiem i deszczem. Z racji że jutro jest dzień luźny a oświadczono nam ostatnio (osobom zdającym biologię) że resztę książki musimy przerobić sami tak więc z bolącym gardłem i Tośką która cały czas  skacze mi na klawiaturę i podgryza laptopa zabieram się za biologię oraz oglądanie Chirurgów :)) Miłej niedzieli …

Kociak

Obraz
Wspominałam że dziś odbieram kociaka i oto od dziś w moim pokoju mieszka takie małe,rude,przesłodkie, puchowate cudo :)

 Uwielbia się bawić i cały czas mnie zaczepia :)) a gdy to nie pomaga kładzie się na klawiaturze laptopa...haha Dziś pierwsza noc przed nami a jutro do południa będzie sama więc trochę się boje co zastane po powrocie ze szkoły ale myślę że już zabezpieczyłam wszystko co sie tylko dało :))

 Moje gardło nadal jest na wyczerpaniu dziś dołączył  się katar,gorączka i dreszcze....jeszcze sie trzymam ale pewnie na weekend mnie rozbierze. Moja kochana Mamusia zadbała o mnie i przyniosła mi coś na gardełko i psikadło :) do nosa

 Zaraz powinnam zabrać się na geografie i biologie :)  :**
 Pozdrowienia dla wszystkich osób które dziś na 7 godzina lekcyjnej próbowany tańczyć poloneza. Czy damy rade?? tak damy rade :))
 Buziaki :**


Obraz
Strasznie ale to strasznie boli mnie gardło a konkretnie migdały...więc krótko licząc ile to obyłam sie bez chorób?? 3 tygodnie??? cholera!! Jutro jadę po rudego kociaka :) nadchodzi zima,ja potrzebuje "kogoś" kto będzie zemną cały czas na dobre i na złe oraz gdy będę siedziała w swoim pokoju zawalona książkami bo w ten owy wolny czas nie poświęciłam  na książki a w planach miałam rozwiązywanie testów z angielskiego oraz zrytą biologię do której na tygodniu nie mam czasu siadać. Dlatego też wracam do "sekretu" czyli mój ratunkowy punkt wyjścia i zaczniemy jeszcze raz,może to juz po raz 1000 ale zaczniemy :)) Obecnie oglądam 7 sezon chirurgów co oznacza że nie długo skończą mi sie odcinki nad czym ubolewam,bo to jest jedna z moich "desek ratunku" gdy jestem zła lub podłamana....pomijając to że wtedy sprzątam hahah.
 Bajo moi optymiści....