Siedzę ostatnio na ranczu cały czas,strasznie lubię to miejsce,lubię tam wracać stanąć na środku podwórka i pooglądać każdy szczegół sprzed 7-8 lat oczami wyobraźni,mam mnóstwo zdjęć więc na pewno was troszkę nimi zasypię....
 Nie da się tego opisać....musiałabym każdego z was zabrać w to miejsce i dokładnie oprowadzić,opowiedzieć każdą historię związaną z tym drzewem czy tamtą polaną.Czy to dziwne że cieszy mnie miejsce które pod paroma względami obumarło? Kocham je tak samo mimo że różni się wyglądem.Ale powietrze nadal pachnie tak samo,trawa rośnie tak samo i deski w podłodze wydają ten sam dźwięk gdy po nich chodzę. Drzwi otwierają się z tym samym skrzypem i nadal mają ten "haczyk" na który zamykaliśmy się gdy chcieliśmy komuś dokuczyć.
 Jestem cholernie sentymentalna,to nie dobrze w teraźniejszości.


Pamiętacie jak nie dawno pokazywałam wam zwiastun "Genezy Planety Małp" który mnie tak zaciekawił. Jutro na niego jedziemy,jak wrócę to napisze małą recenzje :*
 Buziaki kochani :*

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

MakeUp Revolution - paletka Girl Panic

Ostatni Post

Kamuflaże z Catrice warte swojej ceny