Changes Part 2

Nie spałam do późna ale chyba było warto. Wyznaczyłam sobie nareszcie granice....jestem z tego cholernie dumna. Wstałam o 11,standard ale mam wory pod oczami...bleh. Dzień zaczęłam od gorącego kubka hahah,na dworze chłodno a mi tu strasznie gorąco. 

 Ha wiem mam ogromny Kubek ale uwielbiam go.Najbardziej przydaje się w zimie bo nie muszę cały czas wstawać i robić sobie herbatki,spokojnie wystarcza mi na wieczór :) ( w sumie to mam dwa takie:D)


 Jutro mam Weselisko :) Huuraaaaaa. Wracam dopiero w Niedziele chyba Tak więc postaram się wam pokazać jakieś zdjęcia....Na razie zdjęcie Mojej sukienki.

Nie lubię Marszczeń w sukienkach,jednak nie miałam wyboru,przymierzałam 11 sukienek!!!!! Myślałam że tam wybuchnę...ale  słuchając rad najbliższych w tej wyglądałam Najlepiej. 
  




 




 

 Troszkę Klasyki :)

Komentarze

  1. Śliczna sukienka, na pewno wyglądasz w niej cudnie :) Duży kubek! Kocham duże kubki, też mam taki żółty, tylko że z Liptona i zwłaszcza w zimie się z nim nie rozstaję. :D

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dirty dancing... uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ostatni Post

MakeUp Revolution - paletka Girl Panic

Kamuflaże z Catrice warte swojej ceny