Pozytywnie

Pomimo złośliwości rzeczy martwych nadal mam uśmiech na twarzy.Pomijam to że siedziałam nad prezentacją która i tak mi się nie odtworzyła na lekcji.

 Nie wiem od czego zależny jest człowiek w dzisiejszych czasach bo na pewno nie od siebie. Tak wynika z moich obserwacji.Każdy za czymś goni nie zauważając że staje sie niewolnikiem własnych ambicji czy chociażby zachcianek.Nie wiem jak to działa na was ale mnie przeraża.....każdego to dotyka i nie ma wyjątków.
Z własnego podwórka wychodzisz piastowany przez swoich rodziców tylko po to aby sam na własnej skórze przekonać sie jak to jest gdy musisz sam sobie poradzić,sam podejmować decyzje i brać za nie odpowiedzialność (może dlatego ludzie mieszkają z rodzicami do trzydziestki).
 Może wyjściem z sytuacji jest życie w pięknej nieświadomości?? może nieświadomość sama w sobie jest doskonała i piękna?? ;)




Komentarze

  1. Witaj w klubie ludzi, którzy doczekali wspaniałej dorosłości, Justynko.
    Wszyscy to kiedyś przeżywaliśmy. Większość wzięło życie "za twarz" i poradziło sobie. Niektórzy jednak pozostali w świecie dzieciństwa. Czy jednak wygrali z życiem?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ostatni Post

MakeUp Revolution - paletka Girl Panic

Kamuflaże z Catrice warte swojej ceny